Czas to pieniądz

picture

Masz problem z firmą.
Jeśli kupiłeś produkt a niestety okazał się totalną porażką, wyraż swoją opinie o nim oraz ustrzesz innych przd jego kupieniem.

picture

Our Services

picture

Statystyki forum.
Jesteś nowym użytkownikiem. Tak więc dołącz do grona 1203 użytkowników już zarejestrowanych.

picture

What We Do?

picture

Ostatnio poruszamy temat.
Ten wątek na forum dotyczy produktów wysokiej jakości oraz wykonanych przez grupę ludzi z firmy...

picture

profesjonalny ośrodek leczenia uzależnień

profesjonalny ośrodek leczenia uzależnień

Skończyłem z piciem 2 miesiące temu. Na początku byłem pewny, że już do tego nie wrócę, ale teraz zaczynam panikować i boję się, że znowu będę pił. W Poznaniu coraz więcej się dzieje i okazji do picia nie brakuje. Potrzebuję, żeby ktoś mnie „zablokował”, boję się.

Kitas

Posty: 12

 
Miałam znajomą, która piła już w liceum i to tak „na umór”. Potrafiła przyjść pijana do szkoły. Jej rodzice udawali, że o niczym nie wiedzą, a koleżanek nie chciała słuchać. Teraz mamy 29 lat, ona samotna, bezrobotna z milionem chorób. A wystarczyłoby, żeby ktoś ją „popchnął” na leczenie.

GGregbard

Posty: 26

 
Miałam podobny problem – przychodziłam z pracy i lubiłam sobie wypić. Zanim się zorientowałam zaczęłam się upijać. Przestałam o siebie dbać, wieczny kac w pracy, bałam się, że mnie zwolnią. Dopiero rodzice otworzyli mi oczy, że za dużo piję i zaczęłam się leczyć. Nie żałuję, chociaż nie ukrywam – do alkoholu ciągnie mnie prawie cały czas.

ZetMichał

Posty: 22

 
Mój mąż również nie chciał się leczyć, więc wiem co czujesz. Ale nie załamuj się, bo jest z tego wyjście Ja skorzystałam z pomocy w ARCUSie (http://arcus-uzaleznienia.pl/ ). Psycholog powie Ci, jak się zachowywać, co robić, żeby dotrzeć do męża. Niektóre z tych strategii na początku wydały mi się niemożliwe, a jednak! Mąż zaczął się leczyć! Trzymam za Ciebie kciuki.

klapsik88

Posty: 18

 
Po przeżyciach z lat dzieciństwa (rodzice alkoholicy) myślałam, że się zabije, jak się okazało, że mój partner też jest pijakiem. Najpierw wpadłam w szał, chciałam go zostawić, ale no cóż… kocham go. Więc wzięłam się z tym za bary i trochę wbrew jego woli zaczęło się jego leczenie. Teraz nosi mnie na rękach i dziękuje za „uratowanie życia”

szymon2626

Posty: 23

 
Mam 35 lat i zawsze znajomi mówili mi, że jestem „kozak”, że umiem tyle wypić. Nie powiem, cieszyło mnie i lubiłem się tym popisywać. Kończąc w lutym te 35 lat zdałem sobie sprawę, że jestem pajacem, nie mam rodziny, pracy, domu. Jedyne co mam, to te beznadziejnie imprezy. Zacząłem może nie leczenie, ale terapię z psychologiem i z miesiąca na miesiąc jest w moim życiu lepiej.

Wawrzyn67

Posty: 31

 
Unikajcie wszystkich miejsc i lekarzy, którzy od razu chcą was szprycować lekami! Nie wiem skąd ten świetny pomysł, żeby uzależniać alkoholika od czegoś jeszcze. W niektórych przypadkach, ok jest to konieczne, ale jest to tylko mały procent wszystkich alkoholików!

korasek

Posty: 23

 
Alkoholizm to jeszcze nie koniec świata można się pozbyć nawyku picia, a jak będą się Wami zajmować prawdziwi psychologowie i psychiatrzy to pójdzie to szybciej, niż Wam się wydaje. Pomyślcie sobie, że za rok napiszemy tutaj, a Wy będziecie nadal trzeźwi Mocno trzymam za Was kciuki!

CzarnyBlant

Posty: 28

 
Ja wam powiem jedno – przestańcie się męczyć z tą chorobą. Mamy to szczęście, że alkoholizm nie zabija od razu, więc trzeba ruszyć tyłki i działać! Nie myślcie, że to grypa i wam przejdzie jak się owiniecie w kocyk. Tu rosołek nie pomoże, tu trzeba trochę „przecierpieć”, wygadać i popłakać, żeby przestać.

Pacothelllucia

Posty: 22

 
Pamiętaj, że pijąc nie uprzykrzasz tylko swojego życia, ale też wszystkich, którzy Cię otaczają. Po pewnym czasie nawet dalekim znajomym może być wstyd z Tobą wychodzić na imprezy. Najlepiej poszukaj pomocy i idź na terapię!

grzes3345

Posty: 29